To przykre. Przykre, że radni wspierający Panią Prezydent Hannę Gronkiewicz-Waltz bawią się demokracją , aby dostosować ją do własnych potrzeb. Celowo piszę o „zabawie”, bo nie rozumieją oni zasad demokratycznego państwa prawa. Dostali do ręki instrument, który niszczą. Proszę Hannę Gronkiewicz-Waltz o odcięcie się od takich działań i jasne pokazanie, że demokracją bawić się nie można. Droga Pani Prezydent! Czy mieszkańcy Warszawy mogą na to liczyć?
Niestety nasi politycy nie wyciągają lekcji z historii. Nie wiedzą, że dziś podejmując swoją niebezpieczną i antydemokratyczną grę zachęcają swoich następców do podobnych działań. Ci, którzy po Platformie przyjdą – a prędzej czy później taka grupa się pojawi – będą mogli powołać się na uzus. Dostaną do ręki bardzo niebezpieczny oręż w postaci argumentu, że „skoro robili tak oni” to „my też możemy”. Historia uczy, że może mieć to opłakane w skutkach konsekwencje.
W Platformie Obywatelskiej nie rządzą ludzie bez wyobraźni. Doskonale wiedzą, że po ostatnich wpadkach i aferach ich poparcie będzie maleć. Trzeba to jednak zaakceptować. Trzeba zrozumieć, że rośnie zapotrzebowanie na lokalne obywatelskie inicjatywy, które w samorządzie mogą przeciwko PO wystartować. Jeśli PO chce to zmienić, musi z obywatelami rozmawiać i załatwiać ich sprawy. Platforma tego nie robi a zajmuje się cwaniactwem. Gdyby byli dojrzałymi politykami rozumieliby, że „raz na wozie, raz pod wozem”, że karą za ich błędy jest w demokracji żółta lub czerwona kartka od wyborców. Dzieci, bawiące się zabawkami, których nie powinny dostać do ręki robią to, co wczoraj radni PO. Czy Hanna Gronkiewicz pogrozi im palcem?
