Powyborcza analiza

Dzień dobry Polsko! Obudziliśmy się po wyborach w nowej rzeczywistości. Rzeczywistości niezbyt ciekawej dla polskiej Lewicy i Centrolewicy. Można usiąść i załamać ręce, ale można też po raz pierwszy od wielu lat wyciągnąć poważne wnioski i wziąć się do ciężkiej pracy!

Krótka analiza: polska Lewica jest w rozbiciu. Otrzymaliśmy kubeł lodowatej wody na głowę. Przegraliśmy wszyscy. Przegrało społeczeństwo obywatelskie, przegrali wyborcy wyznający otwarte wartości, przegrała Polska.

Przyjrzyjmy się na chłodno:

1. Analiza preferencji wyborczych wśród najmłodszych, wśród tych którzy zaczynają swoją przygodę z czynnym prawem wyborczym jest dla nas zatrważająca: W grupie wiekowej 18-25 lat zwyciężył Kongres Nowej Prawicy Janusza Korwin-Mikkego, z wynikiem 28,5 proc. Drugi był PiS - 21,5 proc., a trzecia PO - 19,3 proc. Kolejne były: Ruch Narodowy (6,0 proc.), PSL (5,7 proc.), Europa Plus Twój Ruch (5,5 proc.), SLD (5,1 proc.), Polska Razem Jarosława Gowina (4,1 proc.) i Solidarna Polska (3,1 proc.). Wśród najstarszych pokoleń na podium znalazł się Sojusz Lewicy Demokratycznej, Europa Plus Twój Ruch daleko z tyłu.

Wniosek jest prosty – Centrolewica i Lewica w kraju utraciły młode pokolenia. Od lat nie mamy recepty na skuteczne dotarcie do tych ludzi. Niewiarygodni są dla nich starsi liderzy, a następców jak nie było, tak nie ma. Wyniki liderów lewicowych młodzieżówek czy młodych polityczek i polityków na listach SLD oraz Europa Plus Twój Ruch odzwierciedlają poparcie w grupach wiekowych. Przez myślenie, że „jakoś to będzie” i „sami do nas przyjdą” nie wykreowaliśmy w naszych środowiskach wiarygodnych, młodych, atrakcyjnych z punktu widzenia głosowania.

2. Popatrzmy z punktu widzenia centrolewicowych i otwartych poglądów jak wiele europosłanek i europosłów będzie reprezentowało wartości bazujące na otwartości i tolerancji?

Danuta Huebner, Krystyna Łybacka, Lidia Geringer de Oedenberg , Janusz Zemke, Bogusław Liberadzki i Adam Gierek. Zapewne gdy podane zostaną jeszcze oficjalne wyniki dojdzie jedna, dwie osoby, które z wartościami lewicowymi i centrolewicowymi możemy utożsamiać. 7-8 osób spośród 51! To pokazuje skalę porażki, bo pamiętajmy, że doliczane jest tutaj tzw. „lewe skrzydło PO”.

3. Sojusz Lewicy Demokratycznej

Gratuluję Koleżankom i Kolegom, którzy w Brukseli się znajdą. Czwórka europosłów to jednak mniej niż szóstka sprzed pięciu lat. Do Parlamentu Europejskiego nie pojadą Joanna Senyszyn i Wojciech Olejniczak. Reszta składu nie uległa zmianie poza zastąpieniem Marka Siwca przez Krystynę Łybacką (szczerze gratuluję Krystyno!). Oczywiście można zakłamywać rzeczywistość, można cieszyć się, że „rywal”?! znalazł się poza burtą, ale rozkwitu nie dostrzegam. Po pozbyciu się Kalisza miało być pięknie, Leszek Miller miał zafundować wielki wzrost poparcia, a Platforma była już w zasięgu wzroku. Jeśli ponad trzykrotnie wyższe poparcie PO w stosunku do SLD to słynne i wyśmiewane już w wielu środowiskach doganianie rywala to inaczej definiujemy to stwierdzenie.

I rzecz niezwykle przykra. Świeża krew, a raczej jej brak. Pisałem o tym we wcześniejszej części wpisu. Licząc koalicjanta – Adama Gierka średnia wieku całej piątki z koalicji SLD-UP zbliża się do wieku emerytalnego. Nie jest to przytyk do naszej grupy lewicowych Europosłanek i Europosłów. Cenię wszystkich z nich – cieszę sie, że akurat ta piątka pojedzie do Brukseli, bo merytorycznie przygotowana jest wyśmienicie. Martwie się jednak, że poza nimi nie ma żadnej nowości i ludzi takich jak Barbara Nowacka.

4. Europa Plus Twój Ruch

Ponieśliśmy porażkę na całej linii. Zawiodła strategia co pokazuje wynik wyborczy. Czynniki zewnętrzne? Na pewno nam nie sprzyjały, ale nie można szukać winy wśród innych – najpierw należy dostrzec ją w sobie. Ja dostrzegam. Wniosek jest jeden. Elektoraty Palikota i Kalisza wzajemnie się zniosły.

Swój talent polityczny pokazały Barbara Nowacka, Kazimiera Szczuka, Paulina Lipińska, Magdalena Kasznia, Monika Żak i wiele innych kandydatek, jednak zbyt wiele było niespójności i wpadek.

Ogromna lekcja do odrobienia przed nami. Czas na pozytywistyczną pracę w poszczególnych środowiskach, bo pociąg odjeżdża. Nie mamy mocnych, lewicowych mediów, nie przyznają się do nas organizacje pozarządowe, nie przepada za nami ani przeciętny robotnik, ani wielki biznesmen. Brzmi strasznie? Tak jest. Nie powinno jednak załamywać, a motywować. Nie wszystko stracone jeśli zrozumiemy, że jutro zaczyna się dziś.
Trwa ładowanie komentarzy...